Komando ZaDarmo :: Towarzystwo
» zęby i pazury
Ten kto nigdy nie robił tego co zakazane
Zęby i pazury dawno ma powyrywane
Ten kto nigdy nie robił tego co zakazane
Zawsze do tyłu i zawsze na tarczy
Ten kto nigdy nie robił tego co zakazane
Zęby i pazury dawno ma powyrywane
Ten kto nigdy nie robił tego co zakazane
Nie ma powietrza i ginie w ciemnościach
Ten kto nigdy tego co zakazane
Zęby i pazury z tarczą i na tarczy
» twa1
(głownie instrumentalny w zamyśle)
wczoraj my my my wy oni
dzisiaj ja ja ja (aha)
» twa2
towarzystwo wzajemnej adoracji
pełen makijaż zero kontestacji
ach jacy my jesteśmy kulturalni
jacy my jesteśmy towarzyscy
a jacy my jesteśmy niebanalni
wszystkich kochamy i kochają nas wszyscy
towarzystwo wzajemnej adoracji
pełen makijaż zero kontestacji
(cdn)
» .n.i.e.n.a.w.i.d.z.ę. .c.i.ę.
wykręć mi ręce
powieś na ścianie
cisza w ciemności
krew na dywanie
NIENAWIDZĘ CIĘ
NIENAWIDZĘ CIĘ
wybij mi zęby
zabierz ubranie
uderz o łóżko
nic się nie stanie
NIENAWIDZĘ CIĘ
NIENAWIDZĘ CIĘ
» gruba rryba
(lwu rywinowi)
mała rybka wychyla się ostrożnie
mruży ze strachem żółte oczęta
mała rybka przemyka szybciutko
małej rybki nikt nie zapamięta
małej rybki obowiązek wielki
trzymać się zawsze własnej muszelki
trzymać się zawsze własnego kąta
tam gdzie nikt nigdy nie zagląda
nie zagląda...
Gruba Ryba Nigdy Się Nie Boi!
Gruba Ryba Widzi Co Się Kroi!
Gruba Ryba Jest Zawsze Odważna
Bo Zawsze i Wszędzie Czuje się Ważna!
Gruba Ryba Czuje Koniunkturę!
Gruba Ryba Załazi Za Skórę!
W Żółtych Oczach,, Grubej Ryby
Nic i Nigdy Nie Odbija Się Na Niby!!
Gruba Ryba!
Gruba Ryba!!
GRUBA RYBA!!!
» prześladowanie
1.codziennie wychodzę z głową w gazecie
chowam się między stronami
nie patrzę za siebie nie patrzę przed siebie, bo
prześladują mnie faceci z wąsami
tacy mądrzy że oni już wszystko wiedzą
tacy zdolni że oni już wszystko wiedzą
o feministkach to oni już wszystko wiedzą
o życiu oni wszystko wiedzą
o pieniądzach oni też wszystko wiedzą
a o ludziach to już w ogóle wszystko wiedzą (a jak)
na zebraniach prezydiach i naradach
w urzędach firmach i ambasadach
na górze na dole i między nami
wszędzie prześladują mnie faceci z wąsami
2.codziennie w przestrachu tęsknię za cieniem
przemykam między ścianami
nie patrzę w dół nie patrzę w górę, bo
prześladują mnie kobiety z wąsami
takie mądre że one już wszystko wiedzą
takie sprytne że one już wszystko wiedzą
o facetach to one już wszystko wiedzą
o miłości też one już wszystko wiedzą
o polityce one niewiele mniej wiedzą
a o ludziach to dopiero dużo wiedzą!
w sekretariatach kolejkach i przychodniach
w każdym miesiącu i dniu tygodnia
na lewo na prawo i między nami
wszędzie prześladują mnie kobiety z wąsami
» na moim osiedlu
na moim osiedlu
komenda policji
sklepy z alkoholem
składy amunicji
zza mojego okna
wychylają głowę
zapalają skręta
twarze betonowe
z dachu mego domu
patrzę na ulice
błądzą dookoła
dzieci i rodzice
na moim boisku
parę dziwnych gości
krzywi rzeczywistość
kibicuje codzienności
he.
» kto Cię tak urządził, koleżanko
Kto Cię tak urządził, koleżanko
że wyglądasz jak lalka na wystawie w sklepie
jak paczka cukierków na licytacji
kto Ci powiedział że tak będzie najlepiej
Kto Cię tak urządził koleżanko
że wyglądasz jak choinka ubrana na święta
na co czekasz wyrywając
kartki z kalendarza
wymalowana jak trawa
na przyjazd pierwszego sekretarza,,
Kto Cię tak urządził, koleżanko
że wyglądasz jak zabity tygrys na kupie szmalu
jak trofeum wprost z angielskiej bajki
upolowany przez niezwykle dzielnych mężczyzn
gdzieś w Bengalu
dżentelmenów którzy teraz leżą
i popalają fajki
» krowa w trawie
1. Zabieraj łachy Stachu
spotkamy się na dachu
w krakowie, w krakowie, w krakowie
tak się zdarzy,
i nikt się nie dowie, że spotkaliśmy się w krakowie.
ja powiem zobacz jak ładnie
widzisz te chmury
ty powiesz to ma posmak metafizyczny
szczególnie te co idą z góry
ale to nie dla ciebie
wiesz ty za dużo pojąłeś
i przez to nic nie widzisz
powinieneś patrzeć w ziemie
i szukać tam tych, no
ja powiem w cholerę chodźmy na wódkę
2. Zabieraj łachy Stachu
spotkamy się na piachu
w warszawie, w warszawie, w warszawie
tam gdzie krowa w trawie
przygląda się blokom co stoją obok
w niemyślącym zadziwieniu
coś jak japoński turysta z fotoaparatem nikon
w ruinach pompei
tak, tak, przyszłość należy do krów
jeśli mnie o to spytacie
ale ja nie o tym
i żeby z powrotem osadzić opowieść w temacie
spytam co tam u żony
ty powiesz jeszcze nie posiadam ale niebawem
będę porządnym człowiekiem
będę stanowczo mówił tak-tak / nie-nie
czytając gazetę w ubikacji
ja mówię w żadnym stopniu nie chcę odbierać ci racji
ale chodźmy na wódkę
3. Zabieraj łachy Stachu
spotkamy się na dachu
we lwowie, we lwowie, we lwowie
O nie. Tam to się na pewno nie spotkamy.
» sami nienormalni
w całym moim bloku
sami nienormalni ludzie
szare tłumy brudne twarze
wypychane nienawiścią
ciche krzyki w czterech ścianach
orgia gestów i obłudzie
hołd oddany
spokój kanonizowany
dzisiaj, jutro i pojutrze
na moim osiedlu
sami nienormalni ludzie
jeden drugi stoi w bramie
albo goście jacyś dziwni
/jak ułani pod ścianami
/przebiegają z motylkami
może na swój sposób walczą
przeciw wszechobecnej nudzie
taka walka z wiatrakami
dzisiaj jutro i pojutrze
dzisiaj jutro i pojutrze
dzisiaj jutro popojutrze
w całym moim kraju
sami nienormalni ludzie
co minister to fantasta
co sekretarz to poeta
patrzą w niebo podpisują
mącą liczą przewidują
lata lepsze lata chudsze
dzisiaj jutro i pojutrze
dzisiaj jutro i pojutrze
dzisiaj jutro popojutrze
» rozmowa/marzenie
kiedy spotykam na mieście bliźniego (mego)
nie spodziewam się nigdy zupełnie niczego
zupełnie niczego od niego dobrego
oprócz sprzedaży wykrętów jego (ego)
jest trochę takich ludzi na świecie
co mają tak wiele do powiedzenia
czasem w przelocie zaglądam im w oczy
nie zauważam ich (nie)zadowolenia
ale z tobą nie rozmawiam o tym
rozmowa z tobą to moje marzenie
ale z tobą ja nie myślę o tym
rozmowa z tobą - marzenie
i czasem gdy patrzę od siebie dokoła
to jedno poważne miewam zmartwienie
że wszyscy ludzie z którymi codziennie
to jedno wielkie jest nieporozumienie
ale z tobą nie rozmawiam o tym
rozmowa z tobą to moje marzenie
ale z tobą ja nie myślę o tym
rozmowa z tobą - marzenie
» kota
czarny kot
zdarzeń splot
kulą w płot
skrzydeł łopot
ptaków zlot
cichy grzmot
krótki lot
żaden kłopot
nie zaczepiaj kota
bo cię omota
nie zaczynaj z kotem
bo wrrócisz z powrotem!
» nikt za nic
w pewnym mieście daleko nad rzeką
w pewnym mieście tak bardzo daleko
powstał raz jeden stan fatalny
nikt nie jest za nic odpowiedzialny
autobusy wożą się same
wracają wieczorem wyjeżdzają nad ranem
samochody też same chodzą
dziewczyny same się uwodzą
urzędnicy ważni państwowi do pracy
przychodzą lecz nic nie mają
do pracy w tej pracy bo tak się składa
że sprawy same się załatwiają
i nic nikogo nie dziwi
i o nic nikomu nie chodzi
bo nikt nic nie wie i zasadniczo
nic nikogo tu nie obchodzi
w pewnym mieście daleko nad rzeką
w pewnym mieście tak bardzo daleko
zdarza się ciągle ten stan fatalny
nikt nie jest za nic odpowiedzialny
» wara
(wyznanie wiary)
Warszawa deszczu Warszawa słońca
wzrok rozbiegany się dusi z gorąca
w powietrzu sieci splątanych rozblasków
miasto się wali w kolorowym wrzasku
eksplozja w sekundzie finisz przed startem
ze światła na chodnik z piętra na parter
i cisza.
głęboki oddech. patrzę i wierzę
to jest moje i tak sobie myślę
że tego mi nikt nie zabierze.
to ja
słyszysz?
wołam do ciebie
z czeluści mojego miasta
ze skrawków wydartych przestrzeni
gdzie co dzień nowy potwór wyrasta
z zapachu niepamięci
zmieszanej z krwią
zmiażdżonych cegieł
fundament
wdrapuje się we
wrzask samochodów
łaknie i gryzie
aż po firmament
to ja - słyszysz?
Warszawa nocą Warszawa latem
błysk samochodów i hałas świateł
rozmyte cienie dalekich krzyków
ktoś się całuje na chodniku
ktoś pokazuje coś przez ulicę
wieczór autobus szyby kibice
kierowca przestrzeń dotyk i ciemność
miłość nienawiść strach i przyjemność
codziennie tak samo jestem i wierzę
tego mi nikt nie zabierze
to jest moje i wara.
nara.
» bonus: motyl
dlaczego ludzie kiedy się całują zamykają oczy?
może nie chcą widzieć a bardzo coś poczuć
może powieki jak skrzydła motyla
mały ruch jedna chwila
nie ma odwrotu
serce dusza umysł
eksplozja atomowa
wielki spokój
trzęsienie ziemi
ciemność o zmroku, moment
bez latarni
cisza jak pod kloszem
gdzie ten motyl?
jeszcze nie otwieraj, proszę